Nowe mieszkanie – nowa kuchnia

Nowe mieszkanie – nowa kuchnia

Aukcja komornicza, w której ostatnio uczestniczyłem sprawiła że stałem się właścicielem nowego mieszkania. Byłem bardzo szczęśliwy – od bardzo dawna marzyłem o własnych czterech ścianach. Jedynym mankamentem był brak mebli, lecz na to też byłem przygotowany. Mieszkanie było świeżo wyremontowane, więc wystarczyło wszystko rozplanować – rozłożenie mebli, fundusze, kolory, wszystko to musiało być idealne. Dlatego byłem gotowy ściągnąć meble z całej Polski, by nowe mieszkanie wyglądało jak najlepiej.

Planowanie kuchni i salonu

blaty kuchenne z lubelskiegoZacząłem od tego drugiego – wiedziałem, że z kuchnią czeka mnie więcej pracy. Wybrałem meblościankę w kolorze dębu, która idealnie komponowała się z jasnymi ścianami nowego mieszkania. Jej parametry dobrałem do posiadanych już przeze mnie sprzętów, żeby nie było problemu z chociażby postawieniem telewizora. Potem wybrałem kanapę – w Zakopanem znalazłem pasujący mi model, ale było warto ją sprowadzić. Zrobienie stołu i krzeseł zleciłem specjaliście, który ręcznie je wykona. Wiedziałem, że nie będzie to tanie, ale byłem gotów na takie koszty. Resztę mebli postanowiłem kupić już w sklepie meblowym, ale w razie braku pasujących mi modeli mogłem wrócić do poszukiwań na terenie kraju. Potem zabrałem się za projektowanie kuchni. Blaty kuchenne z lubelskiego, szafki z łódzkiego i stół kuchenny z mazowieckiego – dobrane zostały tak, by komponowały się ze sobą jak najlepiej, nieważne że będą musiały przejechać setki kilometrów. Sprzęty AGD zamówiłem od producenta, by mieć pewność co do jakości. Wśród tych sprzętów znalazł się ekspres do kawy, do którego zamówiłem specjalnie przystosowaną szafkę kuchenną. Postawiłem też na zmywarkę, gdyż nie znoszę zmywać. Po kilku tygodniach wszystkie meble stały już w odpowiednich pokojach. Od razu wiedziałem, że moja praca się opłaciła – wszystkie meble pasowały do siebie jak ulał, prezentowały się niesamowicie. Wiedziałem, że muszę uczcić to parapetówką, na którą zaproszę wszystkich swoich znajomych. Jednego jestem pewien – moje nowe mieszkanie zrobi na nich ogromne wrażenie!

Tak właśnie wyglądała moja przygoda z planowaniem nowego mieszkania. Nie było łatwo, ale nadal wiem że było warto. Wygoda i wystrój mieszkania jest czymś, co ciężko jest zmienić już po wprowadzeniu się, a nie chciałem skończyć ze zbyt małą ilością miejsca lub niewygodną kanapą. W końcu jest to coś, z czym muszę żyć na co dzień! Dlatego w takich wypadkach warto jest od razu postawić na jakość i poświęcić swój czas, by mieszkanie było jak najlepiej do nas przystosowane.

Close Menu