Specjaliści usunęli wgniecenie w moim samochodzie

Specjaliści usunęli wgniecenie w moim samochodzie

Kiedy mieszka się na wsi w domku jednorodzinnym to nie ma nic gorszego, aniżeli niezapowiedziana i gwałtowna burza. Zwłaszcza, kiedy nie wszystkie samochody mieszczą się w garażu. W naszym domu w garażu stoi samochód mojej żony. Mój natomiast stoi zaparkowany na trawniku. Nie ma w tym niczego złego do momentu, w którym nie pojawia się wspomniana burza z piorunami i gradobiciem. Wówczas mojemu samochodowi nic nie jest w stanie pomóc, bo nie mam go nawet gdzie schować.

Po ostatniej burzy zostały ogromne wgniecenia

fachowe wyciąganie wgnieceń poznańI tak właśnie było podczas ostatniej burzy, która nawiedziła naszą miejscowość kilka tygodni temu. W ten dzień było potwornie gorąco i nie było czym oddychać. Było więc jasne, że za chwilę coś uderzy z nieba. I popołudniu się zaczęła apokalipsa. Burza trwała kilkanaście minut, ale gradobicie było tak potężne, że mój samochód nie miał prawa tego wytrzymać. Na samochodzie pojawiły się gigantyczne wgniecenia, których nawet nie jestem w stanie opisać. Sam grad przypominał rozmiarem kurze jaja, dlatego nic dziwnego, że wyrządził całkiem spore szkody w lakierze samochodowym. Kiedy burza się skończyła i opadł po niej kurz zorientowałem się, że wyrządziła w moim samochodzie całkiem poważne szkody. Dzisiaj mój samochód wygląda jak nowy i wszyscy się dziwią jak to zrobiłem. A ja tylko znalazłem firmę, która zajmowała się usuwaniem wgnieceń. Firmą tą był oczywiście zakład blacharsko-lakierniczy. Przy czym fachowe wyciąganie wgnieceń Poznań wykonywane było metodą PDR, czyli bezinwazyjnie i bez konieczności nakładania kolejnej powłoki lakierniczej. W każdym razie wystarczyło oddać samochód do blacharza dosłownie na kilka godzin. Kiedy oddawałem samochód do naprawy to wyglądał jakby dosłownie przetrwał wojnę i był ostrzeliwany. Po odebraniu auta to wyglądało zupełnie jak nowe. Nie da się ukryć, że metoda PDR należy do najbardziej zaawansowanych metod usuwania wgnieceń na świecie. Dzięki jej zastosowaniu na lakierze nie zostaje nawet śladu po przeprowadzonych pracach lakierniczych. 

Dzisiaj mój samochód wygląda dokładnie tak samo jak przed pamiętną burzą z gradobiciem. Nie wiem jak oni to zrobili, ale rzeczywiście udało się odzyskać wygląd blacharki sprzed gradobicia. Naprawa została przeprowadzona bez nakładania nowej warstwy lakieru, dzięki czemu mój samochód cały czas ma oryginalną powłokę lakierniczą. Ja mogę się cieszyć doskonałym wyglądem mojego samochodu. Muszę tylko tłumaczyć wszystkim moim znajomym co trzeba zrobić, żeby pozbyć się skutków potężnego gradobicia na karoserii.